TD 3 relacja

W sobotę postanowiłem wybrać się do Krynicy na testy desek jakie organizuje forum www.adechade.com  . Wyjazd z samego rana szybkie zabranie Czilosa i Gochy i jazda do Krynicy , droga minęła szybciutko i w miłej atmosferze .

Po przyjeździe szybka orientacja w terenie co się dzieje przywitanie z kumplami i poszukiwanie deseczki dla mnie . Chłopaki dopiero się rozkładali więc na pierwszy ogień poszła deseczka K2 Raygun.

Po kilku zjazdach zamieniłem sobie na Pathrona Sensei i przy tej desce zostałem już do końca imprezy.

Co do desek to zapraszam do działu testy bo tam zostaną opisane .

Co do samej imprezki to organizacja bardzo fajna , dystrybutorzy udzielali dobrych rad jak i dobierali deseczki pod rajderów.

Najbardziej oblegane stoiska było chyba Voelkla i Pathrona , dużo znajomych fajna atmosfera no i Monster za free J .

Na stoku warun bardzo dobry , a i rajderzy pomagali sobie jak tylko się da w poprawianiu techniki jazdy . Kilku instruktorów udzielało lekcji oczywiście za free , także wielu mogło skorzystać z dobrych rad.

Od ok 12.00 można było skorzystać z poduchy i większość uczestników TD3 właśnie tam się udała , kręcili przeróżne tricki także zabawa była przednia.

Po 16.00 czas wracać , dzięki za miłe przyjęcie i poznanie wielu nowych osób których tak naprawdę zna się tylko z netu. Do zobaczenia za rok J

  • 11
  • 22
  • 33
  • 44
  • 55
  • 66
  • 77
  • 88
  • 99
  • 910910
  • 911911


Test Drive vol 3

Już w przyszły piątek zaczynają się największe w Polsce testy sprzętu snowboardowego organizowane przez zaprzyjaźnione forum adechade.com , mnie również tam nie zabraknie , mam zamiar zawitać w sobotę i objechać co nie co desiwek :)


Powrót z Val Thorens

Z pewnych względów o których później się dowiecie relację z wyjazdu pisze ja , a nie jak zwykle Motyś …

Wszystko zaczęło się bardzo dobrze , autokar punktualnie podstawił się z przyczepką , szybkie pakowanko i już w drodze do słonecznego Val Thorens , jechaliśmy prędziutko 85 km/h atmosfera na tyle autokaru można by powiedzieć „zielona „ J , co niektórzy z kompleksami chcieli się pokazać że są , oczywiście byli to narciarze J

Prędziutko bo już po 23,5 h byliśmy na miejscu , szybkie dobranie kompanów do pokoju i losowanko apartamentów . rozpakowanie , smarowanko , cyklinka i spać .

Pierwszy dzień przywitał nas słońcem i super warunkami , rozjazdówka i dzielenie na grupy , co niektórzy byli zdziwieni że trafili do innej grupy niż zakładali i walczyli o swoje J .

Kilku osobą udało się trafić do grupy zaawansowanej z naciskiem na szeroko pojęty fristajl .  Jakież było nasze zdziwienie gdy instruktor zapodał pierwsze ćwiczonka ( listek ) J i uginanie nóżek … Bartosz nie wytrzymał napięcia i wieczorkiem odbiło się to można by powiedzieć szerokim echem w dolinie na Motylu  J

W tą sama noc Bartosz spadł 2 razy z łóżka rozwalając przy tym szafę i swój nos , ale po małej reprymendzie doszedł do siebie J

Drugi dzień to już zupełnie inne szkolonka  , Szymek katuje swoich podopiecznych w których dominującą role odgrywa Ryba , Motyś walczy z uginaniem kolan w swojej grupie , a u nas Michaś ogarnął temat i zaczynają się zajęcia z fristajlu .Dzień mija przyjemnie ok.14 idziemy na poduchę , Dziewczyn na początku z lekkimi obawami , ale już po chwili Maja z Gosią  z bananem na twarzy stoją w kolejce na następny skok . Ja musze się przyznać że stanie w kolejce do skoku nie jest moim ulubionym zajęciem , także delikatnie mówiąc wpychałem się na Rumuna J .

Wieczorkiem Video analiza , piweczko i spanko , kolejny dzień przywitał nas już opadami śniegu , błędnik szalał , widoczność ograniczona ale każdy dawał z siebie wszystko na zajęciach , potem poducha i tu już widoczny progres , Maja łapie graby , Michaś ze mną zaczyna kręcić 1.8 , Gocha skacze coraz wyżej,  a i nowe osoby zaczynają się przełamywać .  Bartek z Michasiem kręcą filmiki i udzielają dobrych rad .

Po południu Bartek zaprasza mnie na basen i SPA w ramach moich urodzin , oczywiście stawia bo ja nie wydam 14 jurów żeby popływać J ale lansik jest , sauna, jakuzi , generalnie wypoczywamy. W nocy dyskoteka hym czy dyskoteka … bal samców 90% chłopa i 10 % dzierlatek , nasze jak zwykle najładniejsze J

Wtorek a był to 13 grudnia przyniósł jeszcze jedna niespodziankę … Zamknęli Motyla  ale od początku.

Rano rozgrzewka 16 osób , podchodzi Policja i pan z obsługi  i zaczyna się że szkolić w Val Thorens nie można , a rozgrzewka nosi znamiona przestępstwa … Zabierają Motyla na komisariat , przeszukanie pokoju , straszenie wysokimi karami 1000 euro za osobę . Motyl nie załamuje się jednak i składa obszerne wyjaśnienia , po 15 zostaje wypuszczony na wolność , a sprawa idzie do prokuratury. Dalszy ciąg poznamy pewnie niebawem.

Kolejne dni nie przynoszą poprawy pogody , a wręcz przeciwnie , opady są bardzo duże i stopień zagrożenia lawinowego wynosi 5/5 , droga do miejscówki zostaje zamknięta.

My jednak walczymy dalej na zajęciach , progres już widoczny , w puchu każdy daje radę a i na hopkach też co niektórzy ogarniają temat . W naszej grupie największy progres widać u Majki , to harda baba J walczy nie tylko z deską , ale i z kolanem . Ja niestety w piątek padłem i tak leże do dzisiaj z jakimś choróbskiem .

Pomimo wielu niedogodności w czasie pobytu wszyscy wracamy uśmiechnięci i zadowoleni  , progres siadł piękny , a co niektórzy są wniebowzięci po zrobionych i udanych pierwszy raz w życiu trickach ( Marzenka J ) . Instruktorzy też z nas zadowoleni i gratulują wszystkim uczestnikom  .  Po 24 h jesteśmy w Kato J co ciekawe tył autobusu był tym razem bardzo cichutko :D

Ahoj przygodo i do zobaczenia next time J

Pakowanko

Teraz to wszystko upchać do jednego pokrowca i w drogę :)

Dotarły kolejne nowe testówki jeszcze w foliach ADAPT LOGIC 163 W i STEPCHILD SLEAZY RAIDER 162